Prawa Autorskie

Chcesz zdjęcia lub teksty mojego autorstwa- skontaktuj się ze mną. Nie bądź złodziejaszkiem. :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wrocław. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wrocław. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 24 lutego 2011

Fotografia koncertowa nie jest moją mocną stroną..

Koncert był ewidentnym samograjem fotograficznym. Oto parę "pstryków" na dowód tego.

Wrocław, 2009r. 

sobota, 11 grudnia 2010

poniedziałek, 4 października 2010

Wśród kolorowych jarmarków..

Z dedykacją i życzeniami dla Pana Jerzego, który obchodzi dzisiaj urodziny.
Przewodnikowi, który pomógł mi w odnalezieniu mojej drogi w fotografii.


Lubię czarną i białą prostotę wyrażania. W swej prozaicznej banalności pozwala odnaleźć głębie sensu - poezję wszystkich odcieni szarości. Pozwala wzbijać się na piedestały niebios w poszukiwaniu duszy, tej jakże nieskomplikowanej w swej prawdziwej i dobrej piękności, zawartej w obrazach, dźwiękach i smakach codzienności.

Aparat widzi inaczej niż człowiek. Widzi więcej. Ale to fotograf robi zdjęcia, nie aparat. Idea fotografii oparta jest na fundamencie jej niedoskonałości - człowieczeństwu. To, co doskonałe, jest sztuczne. Tak samo jak nie istnieje ideał człowieka, tak nie istnieje doskonała fotografia. Nie chcę, żeby istniała.

Fotografia jest jak metaforyczne i metafizyczne odbicie fotografa w lustrze. Odbicie jego duszy. Technika i troska o doskonały sprzęt to tylko warsztat stolarski. To, co dobre, piękne i prawdziwe jest zawarte w nieoszlifowanym materiale. W chęci i sposobie wyrażania.W podejmowanych próbach.W człowieku.

Marzę o tym, by  w galeriach oglądać zdjęcia z duszą. Życzę profesjonalistom odrobiny niedoskonałości. Tak jak Mały Książę życzył dorosłym, by odkryli w sobie dziecięcy pierwiastek. I śmiało można tu powiedzieć: idźmy w stronę światła:) To ono jest najważniejsze w tej sztuce.

***

...Bo każdy fotograf ma swoją drogę, więc szczęśliwej drogi i wielu przygód  przyjaciele od zdjęć... :)

piątek, 1 października 2010

łajzę minęli


niepostrzeżenie minął wrzesień
nad ranem koty włóczą się w kierunku domu
"jesienią zawsze zaczyna się szkoła... i tak skończymy o świcie"
więc witaj roku akademicki:)

poniedziałek, 23 sierpnia 2010

Zainspirowana "odkurzałam" foldery

Mój blog to zlepek różnych, czasem zamierzchłych  czasoprzestrzeni. Chronologii w nim ani ciut. Ani ładu ani składu. Ale ja już tak mam, że lubię odkurzać ulubione starocie z szuflad. I wracać pamięcią, do tego co było, czasem tylko wyobrażoną fantazją lub chwilą natchnienia. Nie ma reguły, co pierwsze w szpony mojej pamięci wpadnie akurat w danej chwili.

Tym razem jest inaczej, bo szukałam tego konkretu:


Bo urzekł mnie ten post:
http://cleopatra-memoriesthatremain.blogspot.com/2010/08/finland_22.html
pozdrawiam:)

książki mają moc!

niedziela, 16 maja 2010

Oferta matrymonialna


bądź, co bądź mamy miesiąc zakochanych,
jaki by gadzi za oknem nie był:
zimny, mokry i szary...
ale...


" w końcu każda potwora znajdzie swego amatora"
- taki miesiąc - gadzi :)


poniedziałek, 10 maja 2010

To maj...


-pomajuj mi Wrocław !
- namalowałam Wrocław, zobacz :)
- to nie ty namajowałaś. to Maj.

 

i nagle, jak się pojawiła, 
tak szybko uciekła  -
 mała niebieskooka rozmówczyni
zamajona nieznajoma :)