Prawa Autorskie
Chcesz zdjęcia lub teksty mojego autorstwa- skontaktuj się ze mną. Nie bądź złodziejaszkiem. :)
piątek, 15 października 2010
Piórko ku przestrodze..
Chłodnym porankiem otwieram okno. Opatulona kocem sięgam po słońce. Zziębnięty ptak szczebioce w oddali. Wolna od snu witam nowy dzień. Z kubka z kawą ulatuje para. Tańczy wśród chmur dym papierosowy. Kot wskakuje na parapet. Łasi się do białej ściany. Białe pióro wiruje na wietrze, leci w moją stronę- czy to ptak je zgubił? Czy anioł, mój stróż?
Ikar przelatywał nad moim domem. Za wysoko, za blisko słońca. Zgubił pióro, a ja je złapałam.
Myślał, że szybuje ku szczęściu.. którego w pewnym momencie zabrakło..
Z podróży do zamku w chmurach
Obudził mnie dziś zapach jaśminu i zapach słońca budujący zamki w chmurach.
Ocieram oczy z niedospania. Przeciągam się w prawo, w lewo, w górę i dół. We wszystkie kierunki świata.
Patrzę prosto w słońce, które mnie nie razi. Mrużę jednak oczy, z przyzwyczajenia. Wypatruję na niebie wierzy wysokiej, w której zamknięte są niewypowiedziane słowa i niedostrzeżone obrazy..
Ocieram oczy z niedospania. Przeciągam się w prawo, w lewo, w górę i dół. We wszystkie kierunki świata.
Patrzę prosto w słońce, które mnie nie razi. Mrużę jednak oczy, z przyzwyczajenia. Wypatruję na niebie wierzy wysokiej, w której zamknięte są niewypowiedziane słowa i niedostrzeżone obrazy..
czwartek, 14 października 2010
"Z aparatem wśród jesiennych zwierzątów "
Przedstawiam z odrobiną fantazji twórczość dzieci: (od lewej)
Słoń Kleofas, Krokodyl Wiesław, Pani Hanna Gucwińska, Tygrys Bronek, Dżdżownica Magda, Jeż Wacek, Pan Antonii Gucwiński, Zebra Pelagia, Żyrafa Kleopatra, Pająk Gustaw.
Słoń Kleofas, Krokodyl Wiesław, Pani Hanna Gucwińska, Tygrys Bronek, Dżdżownica Magda, Jeż Wacek, Pan Antonii Gucwiński, Zebra Pelagia, Żyrafa Kleopatra, Pająk Gustaw.
W efekcie zajęć:
dzieci wiedzą, kim byli Hanna Gucwińska z Mężem,
a ja wiem kim jest Hannah Montana
i wiemy, że połączyła nasze pokolenia Hanna Barbera :)
"Październik był jedną z tych rzeczy, które przychodziły na czas." Gabriel Garcia Marquez
"Niczego nie możemy dokonać bez samotności. Starałem się stworzyć siebie jako najzupełniejszą samotność. Ale mi się to nie udało. Odkąd istnieje zegar, niemożliwe jest osiągnięcie samotności. Czy wyobrażacie sobie pustelnika z zegarem? Trzeba więc zadowolić się "pozorną samotnością". W tej ograniczonej samotności, trzeba się jednak całkowicie pogrążyć".
Pablo Picasso
wtorek, 12 października 2010
Ubiegam fakty
wybiegam w przyszłość myślami
to progres -
zawsze wolałam żyć historią..
wybiegam w przyszłość słowami
to nowe doświadczenie -
najokrutniejsze, ale prawdziwe
wybiegam w przyszłość obrazami -
uczę się od podstaw
bazując na zeszłorocznym śniegu
i zamarzniętej kiści dojrzałych owoców,
która nie zdążyła odtajać...
poniedziałek, 11 października 2010
Nowogród Bobrzański
Oknem stała się ściana
Oknem na oścież otwartym
Wolnym powietrzem wypełnionym
Z ŻYWIcznymi żaluzjami na baczność
Z roztrzaskanym świstem wiatru niosąc
Przecinki tnące wiotkie nici życia
I lekki sumienia podryw błędów interpunkcyjnych
***
Nowogród Bobrzański - poniemiecka fabryka broni
niedziela, 10 października 2010
Echem i Odblaskiem
Czym jest historia? Echem przeszłości odbitym przez przyszłość. Odblaskiem przyszłości rzuconym w przeszłość.
Victor Marie Hugo
armia pociągów przejeżdża mi przez głowę
i nagle tory eksplodują wspomnieniami
emerytowanych partyzantów plądrujących moje myśli
niszcząc stereotypowy porządek
rozchwiewany nierównym ruchem wahadła zegarowego
o 12.00 odjazd w kierunku kolejnej stacji krzyżowej
zwiastuje trzykrotne kukułki kwilenie
ku-ku ku-ku ku-ku
tu jestem wśród dziecięcych śmiechów
ukryta wśród rozwieszonego na podwórzu prania
staję pod murem czekając na rozstrzelanie
śmiechem siwiutkich gapiów z czerwonej kamienicy
rozpamiętującej stare czasy
Etykiety:
bezsens,
piąta pora roku - szaleństwo,
podwórko,
wycieczki
środa, 6 października 2010
Pastele..
Dłonią rozpościeram pejzaż
Palcem maluję wstęgi
Kamieniem rzuconym w pole
Zataczam kręgi kurzu
Pastelowego powietrza
Łykam zachłannie
Mgielne fantasmagorie
Tańczą przede mną
Balet ostatniej jesieni
poniedziałek, 4 października 2010
Wśród kolorowych jarmarków..
Z dedykacją i życzeniami dla Pana Jerzego, który obchodzi dzisiaj urodziny.
Przewodnikowi, który pomógł mi w odnalezieniu mojej drogi w fotografii.
Lubię czarną i białą prostotę wyrażania. W swej prozaicznej banalności pozwala odnaleźć głębie sensu - poezję wszystkich odcieni szarości. Pozwala wzbijać się na piedestały niebios w poszukiwaniu duszy, tej jakże nieskomplikowanej w swej prawdziwej i dobrej piękności, zawartej w obrazach, dźwiękach i smakach codzienności.
Aparat widzi inaczej niż człowiek. Widzi więcej. Ale to fotograf robi zdjęcia, nie aparat. Idea fotografii oparta jest na fundamencie jej niedoskonałości - człowieczeństwu. To, co doskonałe, jest sztuczne. Tak samo jak nie istnieje ideał człowieka, tak nie istnieje doskonała fotografia. Nie chcę, żeby istniała.
Marzę o tym, by w galeriach oglądać zdjęcia z duszą. Życzę profesjonalistom odrobiny niedoskonałości. Tak jak Mały Książę życzył dorosłym, by odkryli w sobie dziecięcy pierwiastek. I śmiało można tu powiedzieć: idźmy w stronę światła:) To ono jest najważniejsze w tej sztuce.
***
Etykiety:
fotografia,
lekkość,
piąta pora roku - szaleństwo,
wrocław
piątek, 1 października 2010
łajzę minęli
niepostrzeżenie minął wrzesień
nad ranem koty włóczą się w kierunku domu
"jesienią zawsze zaczyna się szkoła... i tak skończymy o świcie"
więc witaj roku akademicki:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)